Jak działa laser do usuwania tatuaży?

Aby zacząć mówić o usuwaniu, musimy najpierw powiedzieć, co się dzieje podczas tatuowania. Mianowicie tusz zostaje wbity głęboko w warstwę skóry właściwej. Już wtedy nasze białe krwinki zaczynają traktować go jak intruza i próbują usunąć go z naszego organizmu. Dlatego właśnie z czasem tatuaże blakną i rozmywają się, ponieważ drobinki tuszu są „zjadane” przez białe krwinki i usuwane do krwiobiegu, gdzie płyną do wątroby, która je niweluje. Jednakże drobinki tuszu są dużo, dużo większe od naszych krwinek. Dlatego też tatuaże nie znikają nigdy całkowicie, a zaczynają tracić swój pierwotny wygląd dopiero po latach.

Co zatem ma do tego laser i co takiego robi z tuszem, że naszym białym krwinkom usunięcie go zajmuje miesiące, a nie lata? Proste, rozbija cząsteczki tuszu na mniejsze, takie, z którymi nasze leukocyty sobie poradzą.

Starsze modele laserów używają wiązek skoncentrowanego światła, dlatego też pierwsze zabiegi usuwania tatuaży można było przeprowadzać tylko na czarnych tatuażach, ponieważ czarny pigment najlepiej pochłania wszystkie rodzaje promieniowania. Do usuwania tatuaży kolorowych należy używać dużo bardziej wyspecjalizowanych laserów używających fal o sprecyzowanej długości takiej jak 1064 by poradziły sobie z zadaniem rozbicia cząstek tuszu. Pod wpływem wysokiej temperatury i skoncentrowanego światła, cząsteczki “zagotowywują się w sobie”, i poprzez gwałtowne uwolnienie się wody w nich zawartej “wybuchają” dzieląc się na mniejsze kawałki. Dlatego właśnie chwilę po strzale lasera nasza skóra wygląda jakby nie było w niej już żadnego tuszu, przykrywa go warstwa pary wodnej.

Wiedząc już, co laser robi z tuszem, łatwiej będzie nam zrozumieć zarówno, czemu do usunięcia tatuażu potrzeba kilku sesji, jak i czemu jest to zabieg bolesny. Podczas jednego „strzału” laserem, nie zawsze rozbija się cała drobinka tuszu. Dlatego zabieg trzeba powtórzyć kilkukrotnie. Jest bolesny, ponieważ drobinka tuszu na swój sposób eksploduje pod naszą skórą.

Jednak dzięki zastosowaniu najnowszych technologii i najwyższej, jakości laserów, takich jak laser Alma Harmony Q-Switch oraz wkładom chłodzącym, jesteśmy w stanie usunąć tatuaż do końca, z uniknięciem niemożliwego do wytrzymaniu bólu, a także zminimalizowaniem ryzyka pojawienia się przebarwień czy powikłań.

Przede wszystkim jednak pamiętajmy, że każda skóra i każdy tatuaż są inne. Ilość sesji potrzebnych do usunięcia całego tatuażu, stopień bólu i ryzyka pojawienia się przebarwień, zależy od tego, jakimi tuszami był robiony tatuaż, kiedy, przez jaką osobę, jakiej jakości jest to praca, jak głęboko została wbita w skórę, gdzie się znajduje, jaki ma rozmiar oraz kolor a także od setki innych czynników. Każdy z nas jest inny, i każdy tatuaż, nawet, jeśli nie jest oryginalnym dziełem sztuki, na swój sposób także jest wyjątkowy, i każdy wymaga indywidualnego podejścia.