Alternatywne metody usuwania tatuaży

Mimo że liczne badania udowodniły, że nie istnieje lepsza, bardziej skuteczna i bezpieczniejsza metoda usuwania tatuaży niż laser, ludzie nadal poszukują alternatywnych rozwiązań w obawie przed bólem. Niestety, inne metody nie dość, że bolą jeszcze bardziej, zazwyczaj kończą się też poważnymi powikłaniami.

Laser może brzmieć strasznie, zwłaszcza, jeśli jest to nasze pierwsze usuwanie tatuażu. Nic dziwnego, że szukamy rozwiązań tańszych, deklarujących, że są mniej bolesne, lub też po prostu brzmiące w bardziej znajomy nam sposób. Stąd też możemy znaleźć w Internecie liczne oferty kremów do domowego usuwania tatuaży, usuwania tatuaży kwasem lub mikrodermabrazją. Niestety, tak inwazyjny zabieg jak usunięcie tuszu z organizmu, nigdy nie będzie bezbolesny. Ale za to może być wykonany profesjonalnie i bezpiecznie, co gwarantuje zabieg laserem w renomowanej placówce. Jakie więc są efekty alternatywnych metod usuwania tatuaży?

Dermabrazja

Zanim nie została opracowana technologia laserowego usuwania tatuaży, tatuaże próbowano usuwać mechanicznie, w tym przez zabiegi bardzo głębokiej dermabrazji. Polega to na mechanicznym starciu skóry, aż do głębokich warstw, w których znajduje się tusz, i mechaniczne wytarcie jego pozostałości. Do tego typu zabiegów wykorzystywano (i niestety nadal wykorzystuje) druciane szczotki, diamentowe głowice, sterylizowany papier ścierny, kryształy soli i inne materiały ścierne. Zabieg wykonywany jest przy lokalnym znieczuleniu, ponieważ ścieranie skóry jest straszliwie bolesne i niemożliwe do zniesienia bez znieczulenia. Takie zabiegi praktycznie zawsze kończą się niemożliwymi do usunięcia zbliznowaceniami. Ponadto często nie udaje się usunąć całego tuszu.

Salabrazja

Metoda podobna do dermabrazji wykorzystuje wodę i gruboziarnistą sól. W przeciwieństwie do bezpośredniej agresywności mechanicznego ścierania dermabrazji, salibrazja działa przez ścieranie pojedynczych warstw skóry jak peeling. Tylko peeling, który trwa parę godzin. I jest wykonywany solą. W wyniku intensywnego ścierania skóry w jednym miejscu powstaje stan zapalny mający za zadanie „wyciągnąć” tusz na powierzchnię w celu pozbycia się go. Tak samo jak dermabrazja jednak wykonywany jest przy znieczuleniu. Jak z pewnością łatwo jest się domyślić, ścieranie skóry przy pomocy soli jest wyjątkowo bolesne. Niezawodność tej metody pozostawia wiele do życzenia, a ponadto też niezwykle często kończy się stanami zapalnymi, pojawieniem się ropy a później grubych blizn.

Chirurgiczne wycinanie

Jeśli myśleliście, że nie istnieje gorsza metoda na usuwanie tatuaży niż wycieranie go papierem ściernym, informujemy, że istnieją placówki zajmujące się chirurgicznym wycinaniem skóry, na której znajduje się tatuaż. I bynajmniej nie, jako rodzaj modyfikacji ciała podobnym do skaryfikacji. Jest to reklamowane, jako metoda usuwania tatuaży. Bardzo często usuwając tatuaż tą metodą nie usuniemy całego tuszu, który został wbity zbyt głęboko. Ponadto zwłaszcza przy większych pracach niemożliwym jest uniknięcie bliznowacenia, które może się skończyć nawet ograniczeniem motoryki obszaru, na którym pojawiła się blizna.

Kwasy

Jedną z najpopularniejszych metod alternatywnego usuwania tatuaży są metody wykorzystujące kwasy.  To najczęściej spotykana w Polsce metoda poza laserami. I mimo że wielu medycznych ekspertów odradza takie rozwiązanie a ich szkodliwość potwierdzają badania, nadal jest praktykowana. Wiele razy dostawaliśmy już zapytania o tego rodzaju metody, dlatego też i teraz podkreślamy, ŻE TO BARDZO ZŁY POMYSŁ.

Peeling TCA. TCA to skrót od „TriChloaretic Acid”, czyli kwas trichlorooctowy, wypala zewnętrzną warstwę skory razem z tatuażem. Sesje powtarza się do momentu aż kwas nie wejdzie odpowiednio głęboko w skórę. Niszczy to jednak nie tylko tusz, ale także naskórek, co pozostawia blizny i bardzo widoczne miejscowe rozjaśnienie kolorytu.

Kwas Glikolowy to kolejna metoda usuwania tatuażu kwasami. Zazwyczaj na taki zabieg składa się mieszkanka kwasu TCA, glikolowego i mlekowego. Wykonuje się go w gabinecie lub domowym zaciszu. Celem tego kwasu jest wprowadzenie skóry w stan zapalny, co ma „zniwelować” tusz. W większości wypadków jednak metoda ta nie jest skuteczna, więc nie dość, że zostajemy z niechcianym tatuażem, mamy za sobą długie i bolesne godziny zabiegów a także ryzyko poważniejszych powikłań.

Wstrzykiwanie kwasów. To chyba najbardziej drastyczna z metod usuwania tatuaży kwasami. Igłę do tatuowania macza się w wybranym kwasie i wprowadza w skórę w miejscu, w którym znajduje się tatuaż, który chcemy usunąć. Ma to na celu wyciągnięcie tuszu ze skóry i pozbycie się go razem ze strupkiem. Stanowi to jednakże ogromne ryzyko infekcji, martwicy tkanek i zmiany kolorytu skóry.

Kremy do usuwania tatuaży

Stare powiedzenie, „zbyt dobre by było prawdziwe” staje się tu jak najbardziej aktualne. Kremy do usuwania tatuaży zazwyczaj posiadają w swoim składzie jeden z wielu rodzajów kwasów. I mimo że przy długim i regularnym stosowaniu jest szansa, że tatuaż zblednie, nie ma możliwości by został w widocznym stopniu usunięty. Przez niezwykle agresywny skład, kremy te nadzwyczaj często powodują gwałtowne reakcje alergiczne a nawet poparzenia.

Skinial / Rejuvi

To chyba najpopularniejsza alternatywna metoda usuwania tatuaży w Polsce. Nacina się skórę, tak by dostać dostęp do głębszej warstwy naskórka, a następnie aplikuje się bezpośrednio na ranę kwas mlekowy. Ma to na celu punktowo usunąć cały tatuaż poprzez wypchnięcie tuszu razem ze strupkiem powstającym na ranie. Jednakże Internet pełen jest przykładów niechcianych efektów tego zabiegu.
Zabiegi takie bardzo często pozostawiają drastyczne blizny, poważne komplikacje dermatologiczne i nie usuwają tatuażu w całości.

Każde kolejne badanie i każdy kolejny kongres lekarzy i dermatologów, a także wszyscy tatuażyści, zgodnie potwierdzają, że jedyną skuteczną i bezpieczną metodą usuwania tatuaży jest tylko profesjonalny laser.

Laser do usuwania tatuaży działa na zasadzie rozbijania drobinek tuszu na mniejsze, takie, które nasze białe krwinki mogą bezpiecznie przetransportować do wątroby i usunąć z naszego organizmu. Jako że drobinki tuszu są mikroskopijne, rozbicie ich nie powoduje żadnych stałych lub poważnych uszkodzeń skóry. Przez gwałtowne zwiększenie temperatury w drobince tuszu, zawarta w niej woda zmienia się w parę wodną, co rozsadza tusz na mniejsze cząsteczki. Dlatego chwilę po strzale lasera widzimy, że tatuaż pokrył się jakby białym nalotem. To właśnie para wodna zamknięta pod skórą.
W połączeniu ze sprawdzonym sprzętem i profesjonalną wiedzą renomowanych specjalistów, laserowe usuwanie tatuaży stanowi zabieg całkowicie bezpieczny, skuteczny i nieinwazyjny.